Wcielone błogosławieństwo (Mateusz 5,3-12)

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Derrick G. Jeter

Nad północnym brzegiem Jeziora Galilejskiego wznosi się niewielkie, trawiaste wzgórze. Jego łagodne zbocze odbija się w błękitnej tafli jeziora. Ze szczytu roztacza się panorama na całą okolicę. Można dostrzec miejsca, w których kiedyś, dwadzieścia wieków temu, działał Chrystus. To tutaj Jezus dokonał wielu uzdrowień, tutaj powołał kilku lokalnych rybaków na swoich uczniów, to tu nauczał tłumy prawd, które do dzisiaj wywierają wpływ na życie milionów ludzi.

Pewnego dnia, dwa tysiące lat temu, zbocza tego właśnie wzniesienia zapełniła rzesza ludzi w oczekiwaniu na kolejny pokaz spektakularnej mocy młodego uzdrowiciela z Nazaretu (Mateusz 4,23-5,1). Tym razem jednak, zamiast cudownych uzdrowień czekały na nich cudowne słowa. Tego dnia dane im było zasiąść u stóp nauczyciela, który przemawiał z niezwykłym autorytetem. Usłyszeli słowa, które wprawiły ich w najwyższe "zdumienie" (Mateusz 7,28-29).

Dziś, setki lat później, tłumy ludzi (tym razem turystów) dalej regularnie zapełniają to miejsce. Wielu z nich przychodzi tam, by słuchać, jak odczytuje się fragmenty owej pamiętnej przemowy Jezusa, spisanej przez jego ucznia, Mateusza. (zob. Mateusz 5,3 nn)

Podczas niedawnej wizyty w Izraelu, wraz z żoną mieliśmy okazję odwiedzić to miejsce i wysłuchać rozważania Chucka Swindolla na temat właśnie tych, jakże dobrze znanych słów: Błogosławieni ubodzy w duchu... Ale tego dnia, tam na Górze Błogosławieństw, nie tylko ponownie usłyszałem słowa Chrystusa z Kazania na Górze - tego dnia miałem okazję zobaczyć ich moc w działaniu...

To był ciepły, słoneczny poranek. Promienie słońca rozświetlały taflę jeziora. Drzewa i krzewy budziły się z nocnego snu, wyciągając swoje ciemnozielone liście ku niebu. Cudowna pogoda.Góra Błogosławieństw

W miarę jednak, jak słońce wznosiło się coraz wyżej, izraelskie upalne lato zaczynało coraz bardziej dawać się we znaki...

Siedzieliśmy w małym zadaszonym amfiteatrze na południowym zboczu pagórka. Gdy Chuck rozpoczynał swoje rozważanie, w pewnym momencie moją uwagę przykuła starsza pani, stojąca z tyłu grupy, u wejścia do amfiteatru. Nie umiała zejść po stromych schodach w dół, do rzędów ocienionych przez zadaszenie, więc stała tam na słońcu oparta o swój balkonik. A z każdą sekundą robiło się coraz upalniej. Patrząc w jej kierunku, usłyszałem, jak Chuck czyta słowa: Błogosławieni ubodzy w duchu. Wyjaśnił, że chodzi o ludzi, którzy są pozbawieni arogancji i pychy, którzy nie są skupieni na sobie. I właśnie w tym momencie spostrzegłem, jak pewien mężczyzna z naszej grupy podniósł leżący nieopodal plastikowy baner, podszedł do kobiety i stanął obok, tworząc dla niej prowizoryczny baldachim.

Chuck czytał dalej: Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Mówił o bólu, tragedii, stracie bliskich osób. Starsza pani zaczęła płakać. A mężczyzna, cały czas trzymając baner w górze, sięgnął drugą ręką do plecaka, wyciągnął chusteczki higieniczne i delikatnie dotknął ramienia staruszki, oferując pomoc. Wszystko to bez fanfar i zbędnej wrzawy.

Gdy po kilku minutach Chuck dotarł do słów: Błogosławieni miłosierni, po czole mężczyzny spływały już strużki potu. Dotarło do mnie, że właśnie widzę wcielone błogosławieństwo, żywy przykład postawy, o której mówił Jezus.

Na początku naszego spotkania na Górze Błogosławieństw, Chuck powiedział, że będzie to dla każdego z nas niezapomniane doświadczenie. Miał rację. Być tam, w miejscu, gdzie te prawdy zostały setki lat temu po raz pierwszy wypowiedziane, słyszeć je na nowo i zobaczyć, jak w prostym geście życzliwości ktoś wciela je w życie - to było jedno z najlepszych kazań w moim życiu.

I zarazem - wyzwanie, by samemu przekuwać te słowa w czyn.

Za: Derrick G. Jeter, "Being the Beatitudes", Insights (Wrzesień 2008): s. 2-3. Copyright 2008 Insight for Living. Wszelkie prawa zastrzeżone.

FacebookFacebookGoogleShareGoogleShareTwitterTwitter

Wyróżniony artykuł

  • Dziedzictwo, któremu możesz zaufać

    Michael J. Svigel

    Pod koniec swojego życia i posługi, w obliczu rychłej męczeńskiej śmierci, Apostoł Paweł napisał list do swojego najbliższego współpracownika - młodego człowieka imieniem Tymoteusz. W liście tym Paweł wzywa Tymoteusza, by trwał w tym, czego się nauczył, chronił wierzących w swej wspólnocie przed zagrożeniami, odpierał pokusy i stawiał odważnie czoła przeciwnościom.

    Przekazuje też następujące polecenie:

    Czytaj dalej...

Chuck Swindoll

chuck 1 300Biblista i nauczyciel Słowa Bożego, radiowy kaznodzieja Insight for Living, Chuck Swindoll, poświęcił swoje życie nauczaniu Bożego Słowa. Robi to w prosty i przejrzysty dla słuchacza sposób, podając praktyczne dla współczesnego odbiorcy lekcje Bożej łaski.

Jest pastorem z powołania i pasji. Służył w kilku stanach w USA: w Massachusetts, Kalifornii, a obecnie w Teksasie. Jest proboszczem w Stonebriar Community Church we Frisco, koło Dallas. Słuchany jest jednak daleko poza granicami swojej miejscowości.

Tylko w USA jego wykłady nadaje ponad 1500 radiostacji. Ponadto regularnie emitowane są audycje z rozważaniami pastora Swindolla w Kanadzie, Australii i Wielkiej Brytanii, a także w języku hiszpańskim i portugalskim (w Ameryce Płd.), arabskim (w Afryce Płn. i na Bliskim Wschodzie), chińskim (mandaryńskim), indonezyjskim, rosyjskim, rumuńskim, a od 2011 roku także po polsku.

Chuck Swindoll jest również autorem ponad 90 książek. Był rektorem Seminarium Teologicznego w Dallas, uznanej na całym świecie uczelni teologicznej. Obecnie jest jej kanclerzem.

Chuck w liczbach

IFL POLSKA App

Wypróbuj naszą aplikację mobilną:

promoslide