Rozczarowany Jezusem

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Wayne Stiles

Siedząc skulony w więziennej celi, Jan Chrzciciel zmagał się z dręczącymi go wątpliwościami. Całe życie z pasją głosił nadejście oczekiwanego Mesjasza. Obwieścił przybycie Króla, wybawcy Izraela. Ochrzcił Bożego pomazańca. Przygotował serca rodaków na Jego misję. Ale od pewnego czasu wszystko szło nie tak, jak powinno...

W swojej służbie Jezus koncentrował się na nauczaniu i okazywaniu miłosierdzia schorowanym i udręczonym ludziom. Pomijał tematy polityczne, skupiał się na sprawach duchowych. Wzbudzał mnóstwo kontrowersji. Krytykował religijny establishment. Nic nie wskazywało na to, że przygotowuje się do konfrontacji z obłąkanym Herodem i cynicznym Piłatem.

A tymczasem on, kuzyn Jezusa, jego przyjaciel i sługa, gnił w lochach ciemięzców Izraela.

Przytłoczony tymi sprzecznościami, Jan zaczął wątpić w to, co tak wiernie do tej pory głosił. Doszło do tego, że wysłał kilku swoich uczniów z pytaniem do Jezusa: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? (Mateusz 11,3) Innymi słowy, oczekiwany Król Izraela powinien chyba robić rzeczy, które wszyscy od niego oczekują, czyż nie? A Jezus, szczerze mówiąc, na razie tych oczekiwań nie spełniał. Tak, ten MESJASZ - póki co - rozczarowywał.

Jan ChrzcicielZanim skrytykujemy Jana za jego brak wiary, spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy nam nigdy nie przytrafiło się rozczarowanie brakiem odpowiedzi na modlitwy? Czy nigdy nie zdarzyło nam się wątpić w to, czy ewangelia naprawdę "działa" w realnym życiu? Czy nigdy nie miałeś poczucia, że Jezus zawiódł twoje oczekiwania?

Choć może niełatwo nam przyznać się do tego na głos, często pielęgnujemy w sobie oczekiwanie, że jeśli będziemy wierzyli wystarczająco mocno i żyli wystarczająco porządnie, Bóg powinien zatroszczyć się o to, by nasze małżeństwo było bezproblemowe, konto bankowe na plusie, dzieci dobrze ułożone, praca zawodowa satysfakcjonująca a problemy i pokusy - coraz bardziej sporadyczne.

Nawet jeśli nasze wyobrażenia są oparte o obietnice Pisma Świętego, często oczekujemy ich wypełnienia bardzo niecierpliwie. Zakładamy, że jeśli Bóg powiedział, że będzie odpowiadał na nasze prośby, powinien to robić natychmiast! (Ale czy Stwórca wszechświata ma obowiązek dostosowywania się do naszego kalendarza?)

Stawiam tezę, że nasze życiowe rozczarowania są nierzadko wynikiem delikatnego nieporozumienia. Mówimy, że ktoś nas zawiódł lub coś nas zawiodło, ale prawda jest taka, że zawiodło nas nasze wyobrażenie o tym, jakim ten ktoś lub jakie to coś powinien/powinno być.

W sytuacjach w których czujemy się rozczarowani Bogiem, tak naprawdę to nie Bóg nas zawiódł, a raczej... nasze oczekiwania odnośnie tego, jaki powinien być i jak powinien postępować.

W odpowiedzi na pytanie uczniów Jana, Jezus łagodnie skonfrontował jego wyobrażenia na temat misji Mesjasza. Przypomniał Janowi, by nie skupiał się na (trudnych) okolicznościach, ale raczej na obietnicach Słowa Bożego. Zamiast tłumaczyć, dlaczego jego działalność wygląda tak, a nie inaczej, powiedział jedynie: Błogosławiony ten, kto we Mnie nie zwątpi. (Mateusz 11,6)

Nie spieszmy się z wnioskiem, że ewangelia "nie działa", jeśli nie jesteśmy w stanie zobaczyć Bożego działania z szerokiej perspektywy. Jeśli mamy problem ze zrozumieniem Bożych dróg, uznajmy ograniczoność naszego umysłu i... nieograniczoność Bożej mądrości. Nasza niezdolność, by pojąć scenariusz, który pisze Jezus, winna być powodem do uwielbienia, a nie rozczarowania.

Jezus nie zamierzał rozczarować tylko jednej osoby. Swojego Ojca. Wiedział, że to oznacza, że wszyscy inni wokół Niego będą na pewnym etapie rozczarowani. Możemy to ująć jeszcze ostrzej: Jezus chciał ich rozczarować. Zbyt mocno ich kochał, by im tego oszczędzić. Wiedział, że dla jego uczniów jedyna droga do dojrzałości, siły i trwałej wewnętrznej radości będzie prowadzić przez wstrząsy, zwątpienie i zmagania z własnymi, nieprzetestowanymi w ogniu rzeczywistości wyobrażeniami. Dojrzała wiara może zrodzić się tylko w zażartych bojach ze zniechęceniem i rozczarowaniem.

Z tego samego powodu Jezus chce "rozczarować" także ciebie.

Na podstawie: Wayne Stiles, Walking in the Footsteps of Jesus: A Journey through the Lands and Lessons of Christ (Ventura, Calif.: Regal Books, 2008).

FacebookFacebookGoogleShareGoogleShareTwitterTwitter

Wyróżniony artykuł

  • Sandwich generation

    Colleen Swindoll Thompson

    Dzień w biurze był dość spokojny, ale to były tylko pozory. W jej głowie roiło się od pytań i rozterek. Potwierdzona przez lekarza diagnoza dolegliwości jej ojca stanowiła odpowiedź na jedno z pytań, tworzyła natomiast kolejne. Przyszłość rysowała się w ciemnych barwach.

    W następnych miesiącach nie działo się nic nadzwyczajnego. Wewnętrzny ból utrzymywał się, poczucie izolacji wzrastało, a radość z życia malała.

    To, co spotkało tę wyimaginowaną osobę, nie jest fikcją dla wielu ludzi wokół nas - to rzeczywistość. Być może spotkało to ciebie lub kogoś z twoich bliskich...

    Czytaj dalej...

Chuck Swindoll

chuck 1 300Biblista i nauczyciel Słowa Bożego, radiowy kaznodzieja Insight for Living, Chuck Swindoll, poświęcił swoje życie nauczaniu Bożego Słowa. Robi to w prosty i przejrzysty dla słuchacza sposób, podając praktyczne dla współczesnego odbiorcy lekcje Bożej łaski.

Jest pastorem z powołania i pasji. Służył w kilku stanach w USA: w Massachusetts, Kalifornii, a obecnie w Teksasie. Jest proboszczem w Stonebriar Community Church we Frisco, koło Dallas. Słuchany jest jednak daleko poza granicami swojej miejscowości.

Tylko w USA jego wykłady nadaje ponad 1500 radiostacji. Ponadto regularnie emitowane są audycje z rozważaniami pastora Swindolla w Kanadzie, Australii i Wielkiej Brytanii, a także w języku hiszpańskim i portugalskim (w Ameryce Płd.), arabskim (w Afryce Płn. i na Bliskim Wschodzie), chińskim (mandaryńskim), indonezyjskim, rosyjskim, rumuńskim, a od 2011 roku także po polsku.

Chuck Swindoll jest również autorem ponad 90 książek. Był rektorem Seminarium Teologicznego w Dallas, uznanej na całym świecie uczelni teologicznej. Obecnie jest jej kanclerzem.

Chuck w liczbach

IFL POLSKA App

Wypróbuj naszą aplikację mobilną:

promoslide