Odosobnienie (Marek 1,35)

Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Charles R. Swindoll

Czytając początkowe rozdziały Ewangelii Marka, często się uśmiecham. Marek uwielbia słówko natychmiast. Pojawia się tam raz za razem. Autor chce nam pokazać, jak bardzo zaangażowany był Jezus w pomaganie ludziom, jak napakowany był Jego grafik, z jak wielką presją musiał się mierzyć.

Ale pośród tej intensywnej posługi natrafiamy na 35 werset 1 rozdziału. Jakaż odmiana!

Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił.

(tłum. Biblii Tysiąclecia)

Dlaczego Jezus to zrobił? Czy był "rannym ptaszkiem?" Nie mógł spać? Niekoniecznie. Wydaje się, że wczesny ranek był jedynym momentem w ciągu dnia, gdy miał szansę uwolnić się od spragnionego Jego słów i (nawet bardziej) Jego mocy tłumu. Zresztą następny werset mówi nam, że już o tak wczesnej porze tłum ogarnęło zniecierpliwienie. Uczniowie "pobiegli za Jezusem", a kiedy go znaleźli, wyrzucali Mu jego nagłe zniknięcie: Wszyscy Cię szukają...

Parafrazując: "Jezu, tu jest tyle potrzeb, a ty sobie gdzieś idziesz. Chodź szybko, każda minuta jest cenna." Ale Jezus wiedział, że nie może sobie pozwolić na zaniedbanie tych kilku chwil spokoju i rozmowy z Ojcem, w czasie których "filtrował" piętrzące się potrzeby z niebiańskiej perspektywy. A jeśli On nie mógł sobie pozwolić na takie zaniedbanie, to my - tym bardziej.

odosobnieniePotrzebujemy odosobnienia. Mamy tendencję tak układać swoje sprawy, że nieustannie jesteśmy czymś zajęci. Nie potrafimy być sami. Boimy się ciszy. Prawda jest jednak taka: kluczowych lekcji życia nie nauczysz się w tłumie. Bożego głosu nie usłyszysz w nerwowej krzątaninie. Uwielbiam spędzać czas z innymi ludźmi, potrafię ciężko i wytrwale pracować, ale wiem, że bez przestrzeni na oddech, bez czasu na refleksję i wyciszenie się - nie dam na dłuższą metę rady. Odosobnienie to szansa, by uporządkować swoje życie i poszerzyć swoją perspektywę.

Wiem, wielu z was nie może sobie pozwolić na luksus odosobnienia zbyt często/długo. Jesteśmy bardzo zajęci. Terminy, zobowiązania, zaangażowanie na różnych frontach, dzieci, znajomi, wspólnota... Nie pamiętasz, kiedy ostatni raz byłeś na dłużej sam.

Rozumiem cię. Sam się z tym zmagam. Odkryłem, że bez zaplanowania takiego czasu, bez samozaparcia i konsekwencji - to się nigdy nie stanie. Nikt mi nie powie: "Widzę, że jesteś przeciążony. Przejmę twoje obowiązki, a ty - weź sobie wolne." Nie, muszę o to zadbać sam.

I wcale nie musi to być od razu miesiąc w dziczy. Może na początek po prostu długi spacer. Samotny wypad na rowerze. Popołudnie na działce. Miejsce, gdzie umilkną hałasy codziennego życia i gdzie nikt i nic nie będzie ci przeszkadzało.

Słyszę już, jak niektórzy z was pytają: "A co miałbym robić w takim czasie odosobnienia?"

Cóż, mi bardzo pomaga prowadzenie dziennika. Słownik Webstera definiuje dziennik [ang. "journal"] jako zapis doświadczeń i przemyśleń, prowadzony regularnie, dla prywatnego użytku.1 Zachęcam cię, byś to wypróbował. Notuj to, co zakiełkuje w twoim umyśle podczas godzin spędzonych w ciszy. Reflektuj to, co się wydarzyło, snuj marzenia odnośnie przyszłości. Czytaj Biblię. Módl się. Słuchaj. Przelewaj swoje przemyślenia na papier. Po czasie wracaj do starych zapisków.

Ostatnia myśl: Odosobnienie to nie tylko inwestycja w twój osobisty rozwój. To, co wyniesiesz z tego czasu, będzie miało (pozytywny) wpływ na wszystkich wokół. Jesteś to dłużny swoim najbliższym i swojemu Bogu.

Nie obędzie się bez zmian w twoim terminarzu, ale zapewniam cię - warto.

1 Merriam-Webster's Collegiate Dictionary, wyd. 10, (Springfield, Mass.: Merriam-Webster, 1999), hasło: "Journal".

Na podstawie: Charles R. Swindoll, "Solitude: A Vital Factor in Growing Closer to God", Insights (January 2000): s. 1-2. Copyright 2000 Charles R. Swindoll, Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone.  

FacebookFacebookGoogleShareGoogleShareTwitterTwitter

Wyróżniony artykuł

  • Sandwich generation

    Colleen Swindoll Thompson

    Dzień w biurze był dość spokojny, ale to były tylko pozory. W jej głowie roiło się od pytań i rozterek. Potwierdzona przez lekarza diagnoza dolegliwości jej ojca stanowiła odpowiedź na jedno z pytań, tworzyła natomiast kolejne. Przyszłość rysowała się w ciemnych barwach.

    W następnych miesiącach nie działo się nic nadzwyczajnego. Wewnętrzny ból utrzymywał się, poczucie izolacji wzrastało, a radość z życia malała.

    To, co spotkało tę wyimaginowaną osobę, nie jest fikcją dla wielu ludzi wokół nas - to rzeczywistość. Być może spotkało to ciebie lub kogoś z twoich bliskich...

    Czytaj dalej...

Chuck Swindoll

chuck 1 300Biblista i nauczyciel Słowa Bożego, radiowy kaznodzieja Insight for Living, Chuck Swindoll, poświęcił swoje życie nauczaniu Bożego Słowa. Robi to w prosty i przejrzysty dla słuchacza sposób, podając praktyczne dla współczesnego odbiorcy lekcje Bożej łaski.

Jest pastorem z powołania i pasji. Służył w kilku stanach w USA: w Massachusetts, Kalifornii, a obecnie w Teksasie. Jest proboszczem w Stonebriar Community Church we Frisco, koło Dallas. Słuchany jest jednak daleko poza granicami swojej miejscowości.

Tylko w USA jego wykłady nadaje ponad 1500 radiostacji. Ponadto regularnie emitowane są audycje z rozważaniami pastora Swindolla w Kanadzie, Australii i Wielkiej Brytanii, a także w języku hiszpańskim i portugalskim (w Ameryce Płd.), arabskim (w Afryce Płn. i na Bliskim Wschodzie), chińskim (mandaryńskim), indonezyjskim, rosyjskim, rumuńskim, a od 2011 roku także po polsku.

Chuck Swindoll jest również autorem ponad 90 książek. Był rektorem Seminarium Teologicznego w Dallas, uznanej na całym świecie uczelni teologicznej. Obecnie jest jej kanclerzem.

Chuck w liczbach

IFL POLSKA App

Wypróbuj naszą aplikację mobilną:

promoslide